
Kilka lat temu, otwarto Ogród Włoski w Kielcach. To urocze miejsce znajduje się po zachodniej stronie Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach. A w północnej części miasta, którą już trudno miastem nazywać, mamy tereny kieleckiej elektrociepłowni. Też fajne!
W Ogrodzie Włoskim na czterech symetrycznych kwaterach rosną zioła i kwiaty, tak jak w XVIII wieku. Zasadzono też graby i jabłonie. A niedaleko elektrociepłowni wśród sosen i buków kwitną sobie zawilce. Przynajmniej tam, gdzie nie ma śmieci.
Silnica, to rzeka legendarna. Napił się z niej strudzony podczas polowania książę Mieszko, syn Bolesława Śmiałego, po czym natychmiast odzyskał siły. Opiewał ją w swoich pamiętnych pieśniach Liroy. A na północy Kielc płynie Sufraganiec.
Jest w mieście kilka bardzo malowniczych rezerwatów. Kadzielnia, Ślichowice i Wietrznia, to najbardziej słynne i efektowne z nich. Nad Sufragańcem, w roku 1961, utworzono rezerwat częściowy. No i dobrze. Można sobie na jodełki popatrzeć. Albo na przylaszczki. A może nawet jakiś, za przeproszeniem, jeleń do paśnika podejdzie.

Kielce wciąż czekają na obwodnicę z prawdziwego zdarzenia. Za to jeżdżący z Kielc do Zagnańska, lub na odwrót, dysponują prawdziwą drogą szybkiego ruchu. Tak, to jest wbrew wszelkim pozorom ekspresówka! Nikt nie osiąga na niej prędkości mniejszej, niż 90 km/h.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz